środa, 30 kwietnia 2014

Rozdział 39

*5 dni później*

Harry's pov

result-thumb

result-thumb

result-thumb

result-thumb
Założyłem koszulkę i zbiegłem po schodach na dół.
Ja i Melissa. Nie, nie jesteśmy parą. Jesteśmy... przyjaciółmi... z korzyściami.
Nie powinno o tym wiedzieć ŻADNE z moich znajomych.
__
Dotarłem do parku i wyciągnąłem telefon.

result-thumb

Podniosłem głowę i zobaczyłem ją opierającą się o drzewo.
Schowałem telefon i poszedłem w jej kierunku.

Kaitlin's pov
- Zadzwonię do ciebie, kiedy dojadę! - krzyknęłam do cioci kierując się do drzwi.
Martha wyszła wcześniej, żeby się spotkać z kilkoma nowymi kolegami. Zmieniła się przez ten krótki czas. Na dobre. W końcu korzysta z życia, ale ciotce chyba się to nie podoba. Ma problem, to nie jest jej życie.
Przeszłam pół kilometra do przystanku autobusowego. Mam nadzieję, że Ruby nikomu więcej nie powiedziała, że przyjeżdżam. Chcę tylko odwiedzić moją mamę, przenocować u Ruby i wrócić do domu. Mówiąc: "dom", miałam na myśli ciotkę Helen...

Harry's pov
- Haaarry. - jęknęła Melissa. Zacząłem unosić jej koszulkę, ale zamarłem. - Co jest? - zapytała pochylając się do mnie.
- Nie możemy uprawiać seksu właśnie tu, po środku parku. - wyjaśniłem. Wyglądała na zawiedzioną przez około 1,5 sekundy, gdy na jej ustach pojawił się krzywy uśmieszek.
- Nigdy nie pieprzyłam się z nikim w toi toiu. - zachichotałem. Wtedy zdałem sobie sprawę, że mówi poważnie. Wstałem i podałem jej rękę.
- Dlaczego nie?

Ruby's pov
- Dzisiaj o... 18.00 przyprowadź chłopaków do mojego domu.
- Po co? - zapytał.
- Niall, mówiłam ci, że nie mogę ci powiedzieć! Po prostu zrób to! - wyglądał na zdezorientowanego.
- Moi rodzice wyjeżdżają z miasta. Będzie fajnie. Tylko przyprowadź chłopaków, WSZYSTKICH. Dziewczyny też będą.
- Dobrze, dob... - urwał i popatrzył na coś, co znajdowało się za mną szeroko otwartymi oczami. Odwróciłam się i sapnęłam. - Czy oni będą się pieprzyć w toi toiu?! - krzyknął. Szybko zakryłam mu usta dłonią i pociągnęłam w krzaki, żeby ich obserwować.

Harry's pov
Pośpieszyliśmy do toi toia i zatrzasnęliśmy drzwi. Przyparłem ją do ściany i zacząłem zdejmować jej koszulkę, a ona zsunęła moje spodnie. 
- Pachnie tu gównem. - powiedziałem śmiejąc się. Ona też się zaśmiała.
- Wiem, będzie co opowiadać. - odpowiedziała chichocząc, kiedy zdjęła moje spodnie.
- Albo będzie to nasz mały 'brudny' sekret. - zażartowałem.
- Jesteś idiotą. - powiedziała przewracając oczami, ale ciągle się uśmiechała. Pomogłem jej ściągnąć szorty.
Po chwili staliśmy na przeciw siebie kompletnie nadzy... w toi toiu.

Ruby's pov
- Ja pierdole, to kołysze się na boki! - wykrzyknął Niall.
- Mam nadzieję, że się przewróci... - mruknęłam.
- Zawsze możemy to popchnąć...
Spojrzałam na niego zszokowana.
- Podobają mi się twoje przebiegłe myśli. - uśmiechnęłam się do niego diabolicznie.

Kaitlin's pov
Wreszcie autobus się zatrzymał i ja i kilka innych osób z niego wysiedliśmy. Postanowiłam zadzwonić do Ruby i dać jej znać, że dotrę za jakieś trzy godziny.

Ruby's pov
Zakradliśmy się cicho do toi toia, w razie gdyby nas słyszeli, w co wątpię, bo jedyne co było słychać to: 'kurwa szybciej' i 'mocniej'. W tym momencie straciłam do Harry'ego cały szacunek.
Niall zasygnalizował, że będziemy liczyć do trzech zanim popchniemy. Pokazał trzy palce.
1... 2... 3!
Oboje położyliśmy swoje ręce na twardej powierzchni i zaczęliśmy pchać tak mocno jak tylko mogliśmy.
Usłyszeliśmy krzyk i dźwięk uderzenia toi toia o ziemię. Zaczęłam się dusić próbując powstrzymać śmiech.
- FUUUUUJ, CO TO KURWA?!
- Spadajmy stąd!! - Niall powiedział półgłosem chwytając mnie za rękę. Zaczęliśmy biec ulicą rechocząc się jak nienormalni.
- Kurwa! My to na serio zrobiliśmy! - krzyknęłam nie mogąc złapać tchu przez to, że biegłam i śmiałam się jednocześnie.
Niall nie mógł przestać. Jego rechot był tak głośny i tak zwariowany, że zaczęłam się chichrać.
- Człowieku, jeśli oni dowiedzą się, że to my, to... NIE ŻYJEMY!! - wysapał między salwami śmiechu.
Nadal zaśmiewaliśmy się do rozpuku, próbując zrozumieć co właśnie się stało, gdy zadzwonił mój telefon.
Kaitlin.

Kaitlin's pov
*połączenie*
- Hej,co tam?
- Czy ty dyszysz?
- Och ummm taaa. Właśnie poszłam pobiegać.
- Och... fajnie. Dzwonię, żeby ci powiedzieć, że będę w mieście za trzy godziny. Zastanawiam się, czy będę mogła zostawić u ciebie moje rzeczy zanim pojadę zobaczyć się z mamą?
- Jasne, będę w domu.
- Okej, to do zobaczenia na miejscu.
- Pa.
- Pa.
*koniec połączenia*

Nie wiedziałam, że Ruby biega...

Ruby's pov
- Kto to był? - zapytał Niall, gdy włożyłam telefon do kieszeni.
- Nikt. Idziemy coś zjeść? - spojrzał na mnie podejrzliwie.
- Taaa, przez ten śmiech jestem głodny. - powiedział łapiąc się za brzuch.
- Nie mogę uwierzyć, że wywróciliśmy toi toi z Harrym i Melissą w środku!!
- A ja nie mogę uwierzyć, że oni się tam pieprzyli! - pokręciłam głową.
- On jest prawdziwą świnią, wiesz? - 
Westchnął.
- Coś się w nim zmieniło od czasu kiedy Kaitlin wyjechała. Jeśli ona wróci, to go zmieni. Będzie... jak to ująć... mniejszym dupkiem.
Skinęłam w zrozumieniu głową.

Harry's pov
Po tym jak pieprzony toi toi się wywalił, to może wydawać się obleśne, ale założyliśmy nasze ubrania i pobiegliśmy z powrotem do domu. Gówno było wszędzie!
Melissa zarzekała się, że ktoś to przewrócił, ale ja uważam, że to... no, fizyka, przyciąganie ziemskie i te sprawy.
Ale człowieku... to był ostatni raz kiedy pieprzyłem się z kimś w toi toiu.
Pobiegłem do domu i wziąłem długi, relaksujący prysznic, a gdy wyszedłem sprawdziłem telefon.

*2 nowe wiadomości*

result-thumb

Melissa była wkurwiona... ja też, ale nie sądzę, że ktoś to popchnął. Przecież nikogo poza nami nie było w parku... Pokręciłem głową i sprawdziłem drugą wiadomość.

result-thumb

result-thumb

Notatka
Co sądzicie? Hahahahaha xD
Jeszcze ciekawiej w kolejnym rozdziale, gdy wróci Kaitlin ;)
Czekam na wasze opinie.

9 komentarzy:

  1. ale mnie wkurza mellisa ;// zabijke ja

    OdpowiedzUsuń
  2. w toi toiu ? hahahahhaha XD rozdzial świetny XD

    OdpowiedzUsuń
  3. Weź kurde niech już Harry i Kat będą razem i będzie HAPPY XD
    Melissa mnie wku*wia

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahahahahah :)) O mój Boże!?!? W toi toiu? :p

    OdpowiedzUsuń
  5. Byłabym wdzięczna gdybyś zajrzała - dopiero zaczynam ;)

    " Dopiero co pogodziłam się ze śmiercią rodziców, moje życie zaczynało powoli się układać,
    i nagle pewnego dnia, wszystko się rozsypało, mój brat miał wypadek - umarł.
    Zaraz po jego pogrzebie odwiedziło mnie 4 chłopaków - przyszli odebrać dług,
    dług mojego brata, nie miałam sumy pieniędzy jakiej oczekiwali,
    więc w zamian chcieli... Mnie. " - http://hello-desirelove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Zabiję cię, taki moment!? Dawaj szybko next!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Hahahaha, no kończę się ze śmiechu.. ale dodaj szybko następny, bo ja tu czekam i cię uduszę,że akurat w takim momencie rrwałaś.. żartowałam, ale dodaj szybko.. kc :**

    OdpowiedzUsuń