czwartek, 30 stycznia 2014

Rozdział 13

W poprzednim rozdziale nie było ani jednego komentarza :/  So sad :(
W rozdziale mogą pojawić się wulgaryzmy. Czytasz na własną odpowiedzialność!! :D

Obudziłam się rano słysząc dźwięk przychodzącego sms'a od Harry'ego.

result-thumb

Wstałam i szybko się ubrałam.
Zbiegłam po schodach na dół i zobaczyłam kłócącą się mamę i Jessicę... ZNOWU.
- JESSICA, MAM DOŚĆ TWOJEGO NASTAWIENIA! - krzyknęła mama.
- TAK? A JA MAM DOŚĆ TEGO, ŻE TY I KAITLIN WTRĄCACIE SIĘ W MOJE ŻYCIE! - odwarknęła.
Znowu to samo.
Trzasnęły frontowe drzwi.
Nie rozmawiałam z Jessicą od czasu naszej kłótni. W każdym razie, ona nie chce ze mną rozmawiać.
Wyszłam na zewnątrz i zobaczyłam Marka idącego do szkoły.
- Hej. - powiedziałam doganiając go.
- Hej. - odparł cicho patrząc w dół.
- Nie musisz się mnie bać. - powiedziałam.
- Nie boję się ciebie. Boję się twojego chłopaka. - odpowiedział.
- Pieprzyć to. Jeśli chcę możesz być moim przyjacielem. - oznajmiłam.
Spojrzał na mnie, gdy to powiedziałam. Wyglądał na zadowolonego.
Więc poszliśmy do szkoły razem.
Widziałam jak gang się na mnie gapi. Gang Harry'ego.
Zignorowałam to.
Podeszłam do Ruby, a za mną Mark. Melissa już tam była.
- Czy możesz z nim pomówić teraz? - szepnęła.
- Nie ma go w mieście, będzie jutro. - powiedziałam.
Żachnęła się i wyszła.
- O co chodziło? - zapytał Mark.
Ja tylko potrząsnęłam głową, dając znak, że nie ma się czym martwić.
____
Lekcje były nudne. Nie mogłyśmy porozmawiać o Harrym na lunchu, bo był z nami Mark, więc czekałyśmy aż skończymy zajęcia.
Ruby i Melissa przyszły ze mną do mnie, a Mark poszedł do swojego domu.
____
- Ok pospieszmy się z tym, bo chcę, żeby był już mój. - rzuciła Melissa.
Ruby i ja zignorowałyśmy jej komentarz.
- Zobaczymy jak daleko on zajdzie dla ciebie, Kate. - powiedziała Ruby.
- Jak daleko zajdzie? - powtórzyłam.
- Tak! Zapytaj go, czy pójdzie z tobą na jakąś głupią rankę. Najlepiej na rolki. Nasz 'bad boy' Harry Styles, nigdy by tego nie zrobił z kimś, kto go w ogóle nie obchodzi! - powiedziała Ruby.
- Tak! A to, co odpowie, zależy od tego jak bardzo cię lubi. - wtrąciła Melissa.
- Melissa, skąd ty o tym wiesz? - zapytałam.
Ona się tylko uśmiechnęła.
- Mam ludzi, którzy wiedzą wszystko. - powiedziała.
- Ok, kogo? - zapytałam ponownie.
- To poufna informacja. - odpowiedziała patrząc na swoje paznokcie.
Suka.
____
Po jakimś czasie poszły do domu, a ja zostałam sama.
Zabrzęczał mój telefon. Od Marka. Dałam mu mój numer któregoś dnia.
result-thumb
Co do cholery?
result-thumb

result-thumb

result-thumb

No cóż. Stawaliśmy się dobrymi przyjaciółmi, dupek.
_____
Wstałam, ubrałam się do szkoły i wybiegłam na zewnątrz.
Harry na mnie czekał.
- Hej, skarbie. - powiedział z uśmiechem, gdy tylko mnie zobaczył.
- Hej. - odpowiedziałam pochylając się w oknie kierowcy i dając mu soczystego buziaka zanim wskoczyłam na siedzenie pasażera.
_____
Zauważyłam Marka jadącego na deskorolce w stronę szkoły.
Gdy przechodziliśmy, trzymał głowę nisko.
Zignorowałam go. Kogo to obchodzi.
Poszliśmy do grupy.
- Katie Kate Kate. - śpiewał Niall, gdy do nich podeszliśmy.
- Hej ludzie! - powiedziałam i usiadłam z nimi na trawie.
- W sobotę znowu impreza w moim domu. - powiedział Louis wskazując na mnie.
Dopiero był czwartek!!
- Jasne! Tylko jeśli mogę zaprosić Melissę. - oznajmiłam.
Popatrzyli na mnie dziwnie.
- Jesteśmy przyjaciółkami. - wyjaśniłam.
Oni skinęli.
Wstałam pociągając Harry'ego.
- Chodź za mną. - wyszeptałam do jego ucha.
_____
Podeszliśmy do najbliższego drzewa.
- O co chodzi? - zapytał, przypierając mnie do drzewa.
Nie będę kłamać, spodobało mi się to.
Pochyliłam się i pocałowałam go w usta, a następnie położyłam głowę w zgięciu jego szyi i szepnęłam. - Chodźmy na randkę.
Uśmiechnął się.
- Gdziekolwiek chcesz, skarbie. - odszepnął jeszcze bardziej przyciskając swoje ciało do mojego.
- Zróbmy coś zabawnego! Na przykład jazda na rolkach. - powiedziałam patrząc mu w oczy.

Harry's pov
- Zróbmy coś zabawnego! Na przykład jazda na rolkach. - powiedziała patrząc mi w oczy.
Miała piękne oczy.
Naprawdę ją lubię. Nie sądziłem, że mogę tak bardzo polubić jakąś dziewczynę.
- Im szybciej, tym lepiej. - powiedziałem całując ją.
Ona jest wspaniała.
Nawet nie obchodzi mnie seks. 
Ona jest taka..... inna. I to w niej kocham.
Czekaj, czy ja powiedziałem kocham?

Kaitlin's pov
Zgodził się.
Czuję takie dziwne uczucie w moim brzuchu. Idziemy na randkę....
Jazda na rolkach? Musi mnie na prawdę lubić.
Teraz mogę zacząć drugi punkt 'heart break'* planu.
____
Weszłam do szkoły trzymając się za ręce z Harrym.
Czułam się z nim bezpiecznie, jakby nikt nie mógł mnie skrzywdzić.
Pierwszą lekcję mieliśmy razem. Harry owinął swoją rękę wokół mojej talii, a ja położyłam głowę na jego ramieniu.
Byłam tak bardzo wciągnięta w tą akcję o złamaniu jego serca, że nie zauważyłam właściwie, jak bardzo go lubię.
Był słodki. I najwyraźniej naprawdę mnie lubi.
____
Cały czas ignorowałam Marka. On mnie też. Gdy mnie mijał trzymał głowę nisko i nawet nie spojrzał w górę. Nie zaczęliśmy jeszcze naszego projektu na przyrodę, więc nie musiałam z nim rozmawiać.
____
Na lunchu postanowiłam usiąść z Harrym przy jego stoliku.
Nie chciałam się teraz widzieć ani z Melissą, ani z Ruby.
Nie wiem jak zamierzam im powiedzieć o tym, że chcę zakończyć tę szopkę.
Świadomość tego, że Harry faktycznie bardzo mnie lubi, sprawia, że coś we mnie pęka.
Nie chciałam go zranić.
____
Spotkaliśmy się z Harrym na korytarzu szkolnym i trzymając się za ręce udaliśmy się do stołówki. Kiedy tam weszliśmy on przyciągnął mnie do siebie bliżej, owijając rękę wokół mojej talii. Poszliśmy do jego stolika i usiedliśmy na naszych miejscach.
- Znowu powinnam przyjść wcześniej? - zapytałam z uśmiechem patrząc na Harry'ego.
- Och, tak. - odpowiedział oddając uśmiech.
- Co z naszą randką? - zapytałam.
- Już zaplanowana. Dzisiaj wieczorem po szkole, a potem zabiorę cię na obiad. - oznajmił.
Wow. On naprawdę wszystko zaplanował.
Eleanor wstała od stolika. Myślałam, że idzie do łazienki czy coś, kiedy po drodze złapała mnie za nadgarstek.
Kurwa, miała mocny uścisk.
Zaciągnęła mnie do łazienki.
- O co chodzi do cholery?! - zapytałam.
- Masz przestać bawić się Harrym! - krzyknęła.
Pieprz mnie.
- Nie wiem jak się dowiedziałaś, ale to nieaktualne. Już więcej się nim nie bawię, tak naprawdę go lubię. - rzuciłam.
- Gówno prawda. - odparła. - Widzę w jaki sposób on na ciebie patrzy. Zakochuje się w tobie. Bardzo. A wszystko, co zamierzasz zrobić, to zranić go. - powiedziała.
- Eleanor, nie zamierzam go zranić. To nie jest aktualne, plan zakończony. - oznajmiłam.
- Popatrz, dla ciebie możemy być gangiem, ale jesteśmy jak rodzina, a on jest dla mnie jak brat i nie zamierzam patrzeć, jak go ranisz. - powiedziała.
- Eleanor! Ile razy mam powtarzać!? Plan zakończony! - krzyknęłam.
Gdy to powiedziałam wypadłam jak burza z łazienki.
____
Oczywiście, to Eleanor była tą "sekretną osobą", którą miała w zanadrzu Melissa, ale jak ONA się dowiedziała? Co ona zamierza ze mną zrobić?
Ja naprawdę lubię Harry'ego! Albo sobie to wmawiam.
Jeszcze nie powiedziałam Ruby ani Melissie, o tym, że plan jest zakończony.
Wszystkie te sprawy ganiały po moim umyśle, gdy wsiadałam do samochodu Harry'ego.
- Wszystko ok? - zapytał. Wyglądał na zaniepokojonego.
- Tak. - odpowiedziałam uśmiechając się na jego pytanie.
Czy go lubię? Czy po prostu zmuszam się do tego, bo wiem, że on mnie lubi?
____
Jazda samochodem była cicha.
Zatrzymaliśmy się przy budynku, w którym znajdował się tor dla rolek i weszliśmy do środka.
Harry zapłacił.
Wypożyczyliśmy rolki i weszliśmy na tor.
- Kurwa, to był zły pomysł. - powiedziałam próbując się podnieść po upadku.
Harry pomógł mi wstać.
- To był twój pomysł, Kate. - oznajmił z uśmiechem.
Wyglądał słodko.
Dla innych wyglądaliśmy dziwnie.
Muskularny wytatuowany koleś i różowawa dziewczyna jak ja.
Taa, ja bym się przestraszyła.
Ale to było zabawne.
____
- Popatrz, udało mi się! - krzyknęłam odjeżdżając od Harry'ego i jadąc sama.
Odwróciłam się by popatrzeć na Harry'ego, ale upadłam prawie na twarz.
- Kurwa, Kate. Bądź bardziej ostrożna. - powiedział pomagając mi wstać.
Uwiesiłam się na jego ramieniu i udaliśmy się do wyjścia.
Oddaliśmy rolki i założyliśmy swoje buty.
- Gdzie teraz? - zapytałam.
- Cóż, na końcu ulicy jest pizzeria. - powiedział.
- TAK! - krzyknęłam.
On zaczął się śmiać.
- Podekscytowana? - zapytał.
Uśmiechnęłam się i razem wyszliśmy z budynku.
Tym razem nie potrzebowałam ani sekundy do zastanowienia. Lubię Harry'ego.
Tak "lubię lubię" Harry'ego.

Notatka
Jak myślicie, skąd Eleanor o tym wie?
Dlaczego Mark nie odzywa się do Kaitlin?
Myślicie, że Kaitlin naprawdę lubi Harry'ego?
Co zamierza zrobić Melissa?
Co z Jessicą? Coś mało o niej słychać.
Czy Harry zakochuje się w Kaitlin?
Kaitlin w nim?

Ochhh, tyle pytań xD
W następnym rozdziale dostaniecie odpowiedź na jedno z nich.

Czytasz = komentujesz




5 komentarzy:

  1. Zwiastun Twojego bloga został wykonany :) http://zwiastunownicaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Super jak zawsze xd

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 zakochałam się w tych opowiadaniach

      Usuń